Była to jedna z najbardziej brawurowych akcji polskiego podziemia. 78 lat temu – 26 marca 1943 roku – członkowie Grup Szturmowych Szarych Szeregów przeprowadzili zasadzkę na niemiecką ciężarówkę więzienną, odbijając 21 zatrzymanych, w tym Janka Bytnara „Rudego”. Zajścia tego dnia zapisały się w historii jako Akcja pod Arsenałem.

Podziel się:
Share on facebook
Share on twitter
wniosek-o-nadanie-Virtuti-Militarii-Rudemu-(pośmiertnie)

Wniosek o nadanie Virtuti Militari V klasy Rudemu. Fot: ze zbiorów BUW

Wydarzenia, które doprowadziły do akcji, miały miejsce tydzień wcześniej. 19 marca w swoim mieszkaniu na Grochowie zostaje aresztowany szef hufca „Praga” Henryk Ostrowski „Heniek”. Przeszukując mieszkanie gestapowcy natrafiają na materiały, które doprowadziły ich do kolejnego ważnego dowódcy Szarych Szeregów – „Rudego”.

Wspólnie zbudujmy Wirtualne Muzeum Polskiego Państwa Podziemnego. 


Aby zrealizować nasz cel i udostępnić Muzeum zwiedzającym już w 2022 roku potrzebujemy Twojego wsparcia.

„Rudy”, dowódca hufca „Południe”, zostaje aresztowany o świcie cztery dni później. Wraz z nim Niemcy zabierają jego ojca Stanisława. Zostają przewiezieni do siedziby Gestapo w alei Szucha. Bytnar jest okrutnie przesłuchiwany. Funkcjonariusze żądają od niego ujawnienia struktur Szarych Szeregów. Przeprowadzają konfrontację z „Heńkiem” i wmawiają, że kolega wszystkich już zdradził, od niego oczekują tylko potwierdzenia. Bytnar odmawia współpracy. Znów jest brutalnie bity.
W tym samym czasie wiadomość o zatrzymaniu „Rudego” trafia do Tadeusza Zawadzkiego „Zośki”. Wraz z trzecim harcerzem, Aleksym Dawidowskim „Alkiem”, stanowią nierozłączną paczką przyjaciół. „Zośka” opracowuje plan ataku na niemiecki konwój, wiozący Bytnara z al. Szucha do więzienia na Pawiaku. Zasadzka ma się odbyć w okolicach budynku dawnego arsenału, mieszczącym archiwum miejskie. Plan o kryptonimie “Meksyk” ma zostać wykonany niezwłocznie. Na podjęcie działania potrzebna jest zgoda dowództwa Kedywu AK. „Zośce” nie udaje się z nimi skontaktować. Nie ma również pewności, że „Rudy” faktycznie znajduje się w namierzonej ciężarówce.
Kolejna szansa nadarza się 26 marca. Zygmunt Kaczyński „Wesoły”, który dzięki pracy jako handlarz czekoladą E. Wedel może dość swobodnie chodzić po siedzibie Gestapo, dzwoni do umówionego lokalu, podając hasło. Bojownicy wiedzą, że nadszedł czas na zajęcie pozycji.
Dowodzi Stanisław Broniewski „Orsza”, który zastąpił „Zośkę”. Według dowództwa Szarych Szeregów, Zawadzki miałby zbyt emocjonalny stosunek do odbijania przyjaciela, co mogłoby doprowadzić do błędów. „Orsza” będzie po wojnie autorem wspomnień, które przybliżą ówczesne wydarzenia.
Konspiratorzy, jak gdyby nigdy nic, stoją wokół budynku Arsenału – kilku z nich z zaaferowaniem ze sobą rozmawia, ktoś uporczywie wiąże buta. Są podzieleni na grupy „Atak” i „Ubezpieczenie”, każdy ma swoje zadanie, wszystko jest dokładnie opracowane.
Rzeczywistość nie zawsze dostosowuje się jednak do planów. W momencie gdy słychać gwizdek sygnalizujący początek akcji, obok sekcji „butelki” pojawia się granatowy policjant. „Zośka” strzela do niego, co alarmuje kierowcę więźniarki, który niespodziewanie skręca. Członkowie „butelek” bez namysłu zaczynają obrzucać pojazd, kilka razy chybiając. Ostatecznie kabina staje w ogniu, a ze środka wyskakują niemieccy żołnierze próbujący ugasić płonące mundury. Pozostali zażarcie się bronią.
W końcu Niemcy muszą ustąpić. Siedzący z tyłu więźniowie zostają uwolnieni. W międzyczasie dwójka Polaków – „Alek” oraz „Budzygan” zostają ranni. ”Alek”, dowodzący sekcją „granaty”, mimo ran wciąż bierze udział w walce. Celnym rzutem umożliwia kolegom wycofanie się z miejsca akcji. W czasie przeładowywania broni, zatrzymany przez Niemców zostaje inny bojownik – „Hubert”.

Akcja trwa 15 minut – o wiele dłużej niż planowano. W końcu Grupy Szturmowe ewakuują się. Wyzwolonych zostaje 21 więźniów (w pierwotnych komunikatach podawano liczbę 25 osób), z czego połowa to kobiety. Próba odbicia „Rudego” udaje się jednak tylko połowicznie. Jest ciężko pobity: jak opisywał to później „Zośka”, ma pożółkłą twarz, ledwo widzi. Umrze 30 marca z powodu ran odniesionych w czasie przesłuchania. Tego samego dnia zmarł „Alek”, którego rana brzucha okazała się poważna. „Buzdygan”, umiera 2 kwietnia. „Hubert”, zabrany przez Gestapo, został przez nie zakatowany.

W akcie zemsty Niemcy już następnego dnia przeprowadzili na Pawiaku egzekucję około 140 więźniów. Mimo to, jak wspominał Ludwik Landau, o akcji w następnych dniach z entuzjazmem mówiła cała Warszawa. Była ona sygnałem, że okupantom niemieckim nie uda się zdusić polskiego oporu.

Dowiedz się więcej

Fundacja na rzecz Wielkich Historii
(wcześniej Fundacja Pamięć i Tożsamość)

KRS: 0000321207
NIP: 7010164787
REGON: 141708675
Bank Millenium 77 1160 2202 0000 0001 3113 4106
Prezes Zarządu: Maciej Piwowarczuk

ul. Płowiecka 77
04-501 Warszawa

789 387 581

Wesprzyj nas przekazując 1% podatku.

Pamiętaj o nas wypełniając zeznanie podatkowe. Fundacja na rzecz Wielkich Historii jest Organizacją Pożytku Publicznego, zarejestrowaną pod numerem KRS 0000 321 207.