Kim byli cichociemni? Nie stanowili zwartej formacji ani oddziału wojskowego. Nie posiadali własnego sztandaru, barw czy tradycji.
To ochotnicy, którzy na obczyźnie zgłosili się do służby w oddziałach specjalnych konspiracyjnej Armii Krajowej.

Podziel się:
Share on facebook
Share on twitter

Cichociemni, fot: domena publiczna

Przeszkolenie przechodzili w Wielkiej Brytanii oraz Włoszech. Szkolenie obejmowało działania w zakresie sabotażu, dywersji, wywiadu, łączności. Wykonywali skoki ze spadochronem na obszarach wyznaczonych i chronionych przez oddziały partyzanckie Armii Krajowej lub lądowali na lotniskach polowych – na terenach okupowanych przez Niemców.

 

Przeszkolenie przechodzili w Wielkiej Brytanii oraz Włoszech. Szkolenie obejmowało działania w zakresie sabotażu, dywersji, wywiadu, łączności. Wykonywali skoki ze spadochronem na obszarach wyznaczonych i chronionych przez oddziały partyzanckie Armii Krajowej lub lądowali na lotniskach polowych – na terenach okupowanych przez Niemców.

Umówione hasło oznaczające start bombowca Whittley radio BBC nadało 14 lutego. Na pokładzie samolotu znajdowało się dwóch cichociemnych mjr. Stanisław Krzymowski „Kostka” oraz rtm. Józef Zabielski „Żbik”.
Po 11 godzinach i 45 minutach brytyjska załoga posadziła maszynę na lądowisku w okolicach Cieszyna. Tak długi lot spowodował, że w zbiornikach pozostało zaledwie 50 litrów paliwa.

Jak potoczyły się dalsze losy „Kostki” i „Żbika”?

Na terenach okupowanych mjr. Krzymowski zajął się organizacją odbioru zrzutów. Służył na stanowisku kierownika referatu lotnictwa Wydziału Lotnictwa Oddziału III Operacyjnego Okręgu Radom-Kielce AK W listopadzie 1941 roku otrzymał swój pierwszy Krzyż Walecznych.
Po rozwiązaniu Armii Krajowej pozostał w konspiracji. W kwietniu 1945 roku został aresztowany przez NKWD. Początkowo skazany został na 7 lat więzienia, na mocy amnestii, wykonanie wyroku zawieszono. Po ponownym aresztowaniu zbiegł z więzienia, by następnie pod fałszywym nazwiskiem dotarł do Szczecina, a później przez zieloną granice wyjechał do Wielkiej Brytanii. Ostatecznie osiedlił się w Kanadzie. Zmarł 7 sierpnia 1969 roku w Montrealu.

Rtm. Zabielski w trakcie skoku uszkodził staw skokowy. Udało mu się przekroczyć granicę Generalnego Gubernatorstwa i dotrzeć do Warszawy. Po wyleczeniu wrócił na miejsce zrzutu, odnalazł ukrytą tam pocztę i pieniądze, by następnie przekazać je adresatom.
Został pomocnikiem Krzymowskiego w referacie lotnictwa. Po aresztowaniu jego rodziny, uznano go za „spalonego”. W drugie połowie 1942 roku, jako emisariusz Komendy Głównej AK do Naczelnego Wodza, przedostał się do Wielkiej Brytanii. Generał Władysław Sikorski, 14 listopada 1942 roku, udekorował go Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. W Wielkiej Brytanii został instruktorem na kursach cichociemnych. W Algierze (1943-1944) był przedstawicielem Oddziału specjalnego i zajmował się badaniem jeńców polskiego pochodzenia. Po wojnie został w Wielkiej Brytanii, zmarł 31 maja 1981 roku w Londynie.

W czasie wojny zginęło 112 z 316 cichociemnych.
Byli prekursorami polskich sił specjalnych, ich tradycje kontynuuje jednostka GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej.

Wspólnie zbudujmy Wirtualne Muzeum Polskiego Państwa Podziemnego. 


Aby zrealizować nasz cel i udostępnić Muzeum zwiedzającym już w 2022 roku potrzebujemy Twojego wsparcia.

Może Cię zainteresować

Fundacja na rzecz Wielkich Historii
(wcześniej Fundacja Pamięć i Tożsamość)

KRS: 0000321207
NIP: 7010164787
REGON: 141708675
Bank Millenium 77 1160 2202 0000 0001 3113 4106
Prezes Zarządu: Maciej Piwowarczuk

ul. Płowiecka 77
04-501 Warszawa

789 387 581

Wesprzyj nas przekazując 1% podatku.

Pamiętaj o nas wypełniając zeznanie podatkowe. Fundacja na rzecz Wielkich Historii jest Organizacją Pożytku Publicznego, zarejestrowaną pod numerem KRS 0000 321 207.